piątek, 24 lutego 2012

Weekend

To już piątek. Po ciężkim tygodniu pracy chyba każdy ma prawo do chwili oddechu. A co wchodzi w grę?

Opcja 1: 22 lutego odeszła kolejna kultowa postać polskich seriali. Rysiek z  "Klanu" opuścił nas w sposób równie beznadziejny i tandetny jak Hanka Mostowiak. Obiekt kpin, żartów i niezliczonej ilości fotek i filmików w sieci przestał istnieć. Stypa w większości domów gwarantowana :)

Opcja 2: Kino. Ilość filmów na które można by się wybrać w ten weekend przyprawia o ból głowy. "Żelazna Dama", "Mój tydzień z Marylin", "Hugo" czy "Spadkobiercy" to tylko niektóre z pozycji które warto zobaczyć. Tak więc do kina marsz!

Opcja 3: Oscary to chyba jedne z najbardziej komercyjnych nagród w przemyśle filmowym.Co ciekawe każdy aktor marzy aby postawić na półce statuetkę "wuja Oscara". Gwiazdy walą na galę drzwiami i oknami i trudno im się dziwić. Tylko wielkie gwiazdy mogę pozwolić sobie na to, by o nich nie mówiono. Takie mamy czasy. Ktoś kiedyś powiedział: "nieważne czy mówią o Tobie dobrze czy źle; ważne, żeby nie przekręcali nazwiska". O tempora o mores...:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz